"W moim secie możecie znaleźć to co zwykle znajdujecie na blogu czyli elegancje, klasę oraz jakiś modny element, którym są tutaj wężowe botki oraz marynarka i sukienka ze skórzanymi elementami." napisał wieszcz. W moim natomiast zestawy z Islandii, męską stronę i coś jeszcze. Niech Wam jesień lekką będzie (nerki tuż, tuż).
czwartek
środa
poniedziałek
Devil made me do it
Po skandalicznym zwycięstwie Macaroni Tomato ogłoszonym w Oskarach Fashion (dziewczyny okradli was!), myślę, że nagroda od sromody to miły akcent. Konkurs zakończony, zasady zmieniliśmy jednak w trakcie jego trwania - wszyscy przegrywają, nikt nie wygrywa! Nie myślcie sobie jednak, że nasza sonda była bezcelowa. Dzięki naszym nieocenionym komentatorom oto i nowy wygrzebek! Diablica w wielkim mieście z płotem w tle. Każda jej kolejna stylizacja jest niczym kula w ten płot. Z jej bloga dowiadujemy się, iż rzeczona diablica jest mieszkanką Bydgoszczy, jest inna niż wszyscy i "niech to pozostanie". Czyżby szła w stylistyczne szranki z koleżankami po szafiarskim fachu? Diablica prowadzi również równoległego bloga poświęconego sztuce pod nazwą artist Emilia. Jej fotografie to najwyższej próby studium ludzkich niepokojów. Poprzez nieostry i ciemny obraz artystka osiąga porażający efekt, na którym nic nie widać, a to - jak wiemy - potrafią tylko najwięksi mistrzowie. Koniecznie podzielcie się ze znajomymi na facebooku!
sobota
Sromody 2011!
Dzisiaj bez wielkiego wysiłku intelektualnego z naszej strony. Skoro dorobiliśmy się Oskarów Fashion (tak, tak - nazwa przytoczona w oryginalne) czujemy się zobowiązani otworzyć wielkie głosowanie na Sromody Fashion. To nic, że większość nominowanych po obydwu stronach barykady jest taka sama, zapraszamy do głosowania! Dla zwycięzcy nie przewidujemy nagród-niespodzianek ani słów uznania! Głosujemy w dwóch kategoriach: na Najgorzej Ubranego Blogera głosujemy za pomocą sondy zamieszczonej w lewej kolumnie bloga; propozycje na Sromodę Publiczności zgłaszamy w komentarzach, w których - tradycyjnie - apelujemy o względną kulturę. Do dzieła!
Najgorzej ubrani blogerzy:
- Alice Point - Za syzyfową pracę wykonaną nad podciąganiem legginsów wyżej niż się da.
- Charlize-Mystery - żeby daleko nie szukać za ostatnią czerwono-czarną stylizację.
- The Men's Side - Za wszystko.
- Pani Ekscelencja - Za nieustający product placement.
- Styledigger - I tu niespodzianka. Wcale nie za stylizację, a za swój niesławny podcast!
- Musthavefashion - Za każdy absolutny musthave tego sezonu!
- Kocia Szafa - Bo taki mamy kaprys!
Sromodę Specjalną za całokształt twórczości przyznajemy już w dniu dzisiejszym Kamili H. Small world jest poza konkurencją, nie chcemy odbierać innym szans na wyróżnienie.
Konkurs zakończy się wtedy, kiedy będzie nam wygodniej. Zapraszamy do głosowania.
niedziela
Parostatkiem w wielki rejs
Nie pisałyśmy już jakiś czas, a trend śnieżny wciąż żywy. Zkiki przebiła wszystkich paradując po zaspach z odkrytym palcem. Przypominamy, że ujemne temperatury zagrażają nie tylko nerkom ale również kończynom! Ale głowa do góry kochana, doceniamy pierzasty handmade z ostatniej notki. To tyle w niekończącym się temacie polarnym który - powiedzmy sobie szczerze - robi się już nudny.
Mamy dla Was nowy wygrzebek. Na blogu The Fat Monster grzegorz (pisownia imienia małą literą zachowana zgodnie z wolą autora) prezentuje nam swoje bogate życie wewnętrzne oraz nieco uboższe acz równie barwne życie zewnętrzne. W gruncie rzeczy treść grubego potwora nie wyróżnia go zbyt mocno spośród innych szaf (chyba że mowa o płci tego, który w tej szafie siedzi). Wspaniała natomiast jest sesja wykonana na potrzeby jednej z notek. Rozumiemy, że chodziło o konotacje marynistyczne, ale jakoś ani pralka, ani nawet wanna nie przywołują ich zbyt wyraźnie. Raczej jak te odbicia, cienie idei na ścianie jaskini. Do miłego nasi drodzy czytelnicy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
